MINA
W chwili, gdy w końcu znaleźliśmy się poza zasięgiem wzroku wszystkich, z dala od ciekawskich oczu, odwróciłam się do Eliasa i zaczęłam okładać go po ramionach z całym oburzeniem, jakie w sobie zgromadziłam.
– Dlaczego to zrobiłeś? Przed tyloma ludźmi? – jęknęłam, gdy moje dłonie wciąż na niego spadały. – Dlaczego mi to... uch... zrobiłeś?
Nawet nie robił uników. Stał tam, górując nade mną ni






