ELIAS
Odchrząknąłem, patrząc na jej twarz. Nie uśmiechała się tak, jak wtedy, gdy się ze mną drażniła. W jej oczach nie było też żadnego figlarnego błysku ani cienia psoty. Wyglądała na naprawdę pewną.
Nie chciała, żebym rozmawiał o tym, co zrobiliśmy w szpitalu, zawsze szybko ucinając temat, z policzkami płonącymi na samą sugestię – a teraz stała tutaj, mówiąc takie rzeczy z taką łatwością!
"Więc






