MINA
Naprawdę uciekłam.
Potknęłam się, idąc do przodu, ręce mi drżały i dopiero wtedy to do mnie dotarło.
Moja moc zadziałała.
Rozedrany śmiech wyrwał się ze mnie. Cisza mojej mocy wciąż do mnie przylegała, ale czułam, że potrafię ją teraz lepiej kontrolować. Każdy dźwięk wokół mnie był stłumiony, kiedy tego chciałam.
Zwierzęta mnie wyczuwały, tyle wiedziałam. Czułam ich świadomość ocierającą się






