– Mówisz to serio? – pyta, kładąc dłonie na moich biodrach.
– Mówiłabym to nawet, gdybyś nie był moim przeznaczonym. Gówno o mnie wiesz. Prawdziwe szaleństwo o mnie, które wymagałoby śmierci jednego z nas, gdyby nasz związek kiedykolwiek się rozpadł. Moje życie to twój najgorszy scenariusz. To nie jest dobra rzecz. Przynajmniej, jeśli chodzi o przeszłość – zeskakuję z niego i padam na stertę podus






