*****
Gdy Xylia karmiła piersią, nagły, szarpiący ból ścisnął ją w piersi.
To nie był zwykły, fizyczny ból — czuła raczej, jakby coś z niej uciekało.
Wytrzymała ten ból, a kiedy w końcu ustąpił, zdała sobie sprawę, że jej córeczka już smacznie śpi w jej ramionach.
Spojrzała na swoją maleńką, delikatną córkę, a panika w jej piersi powoli stopniała.
— Kochanie, obiecuję, że za kilka dni wymyślę dla






