Wszyscy w pokoju odwrócili się, by spojrzeć na Joshuę po słowach Elizy.
Niektórzy mu dogryzali, inni tylko wzdychali z rezygnacją.
Duma Joshuy dała o sobie znać; chciał, żeby to pielęgniarz go karmił.
Ale w chwili, gdy napotkał wspaniałe oczy Xylii, cokolwiek chciał powiedzieć, po prostu wyparowało.
Czuł na sobie te wszystkie obce spojrzenia, więc po prostu zacisnął zęby i jadł dalej.
Musiał przyz






