Jared przeniósł wzrok na Xylię i powitał ją uśmiechem.
– Pani Sadler, dawno się nie widzieliśmy – powiedział.
Twarz Xylii pociemniała.
– Kim pan tak naprawdę jest?
– Jestem tu, by pani pomóc – odparł Jared.
Mówiąc to, Jared spojrzał na Josie.
Choć Josie wciąż piorunowała go wzrokiem, on po prostu ją ignorował i nadal się uśmiechał.
Wyraźnie popisywał się przed Xylią swoją znajomością z Josie.
Josi






