Josie wyszła z pokoju, czując ogromne wyczerpanie.
Rzeczywiście, na zewnątrz nie było śladu Jaspera.
Stół jadalny był zastawiony wszystkimi jej ulubionymi potrawami.
Jeśli chodziło o opiekę nad nią, Jasper zawsze dawał z siebie wszystko.
Nawet gdy jadła sama, na stole piętrzyło się kilkanaście dań, a każde z nich należało do jej ulubionych.
Na stole leżała zostawiona kartka.
Było na niej napisane:






