Przyjęcie z okazji stu dni narodzin Penny rozpoczęło się z wielką pompą.
W dniu bankietu.
Miejsce, które zarezerwował Joshua Garcia, skąpane było w złotym świetle. To, co niegdyś było sztywną, oficjalną salą, pod wpływem fantazji Joshuy przeszło całkowitą metamorfozę – teraz promieniowało czystą, dziecięcą radością.
Balony we wszystkich kolorach tęczy unosiły się w powietrzu, a podłogę zaścielały






