Tessa była ubrana w wygodny strój domowy i miała naturalny makijaż, roztaczając już aurę pani domu.
Xylia zmarszczyła brwi, patrząc na nią: "Dlaczego tu jesteś?"
Tessa trzymała szklankę mleka. Uśmiechnęła się, patrząc na Xylię. "Przyszłam przynieść ci coś do jedzenia. Connor wyszedł do biura tak wcześnie i nawet nie przyniósł ci nic do jedzenia. A co jeśli zgłodniejesz?"
Podała mleko Xylii. Xylia






