– Reb – dodała.
– Reb, muszę odbyć małe spotkanie z moim zespołem. – Zamachnął na nich ręką. – Możesz nas na chwilę przeprosić? – Spojrzał wymownie przez ramię w stronę wyjścia.
Dolna warga Rebeki zadrżała. Przez sekundę Eric myślał, że zaraz wybuchnie płaczem, ale potem wyprostowała kręgosłup. Skinęła krótko głową. – Oczywiście.
Ruszyła w stronę wyjścia. Pierwszym instynktem Erica było pójść za n






