Zesztywniała. – Nie. Nie rób tego.
– Nie włożę – obiecał. – Dopóki mnie o to nie poprosisz. Możesz mi zaufać, Rebeko.
Skinęła głową, czując ściskanie w żołądku, ale ufała mu. Mimo że wystarczyło, by się pochylił i wniknął w nią, ufała, że tego nie zrobi. Jej piczka zacisnęła się na myśl o nim w środku. Chciała, żeby ją wypełnił, ale emocjonalnie nie była jeszcze gotowa.
Opuścił się, a czubek jego






