Trudno jej było w to uwierzyć. – Cóż, nie jestem jak większość dziewczyn.
– To właśnie najbardziej w tobie lubię.
I oto on po prostu wyrzucił to z siebie tak otwarcie, nie dając jej czasu na przemyślenia, rozważania czy zastanawianie się. Dokładnie wiedziała, na czym z nim stoi. Uznała to za dziwnie odświeżające po tych wszystkich gierkach psychologicznych, które przez kilka ostatnich lat serwowal






