Na ekranie drapała go po plecach. Wyraźnie słyszał, jak mówi: „Tak, więcej! Tak dobrze!”. Dyszała raz, drugi, zanim jej usta gorączkowo musnęły jego szyję. „Nigdy lepiej”.
Jack zadrżał na to wspomnienie. Tak, było dobrze. Cholernie dobrze. Ku*ewsko-spektakularne, jeśli miał być szczery. Do diabła, nie musiał jej pieprzyć ponownie. Teraz, gdy miał dowód, że to zrobili, ta część jego zemsty była zak






