Przez kilka następnych tygodni robiło się coraz cieplej, a Mary spędzała poza wieżą tyle czasu, ile mogła. Choć nie przyznałaby się do tego Edwardowi, bystrym wzrokiem omiatała horyzont, wypatrując, kiedy królewska eskorta dostarczy jej posag.
List Edwarda do króla jak dotąd pozostał bez odpowiedzi, ale Mary żywiła nadzieję, że lada dzień usłyszą wieści, iż posag został przewieziony na ziemie Wood






