Podniósł ją i rzucił na środek łóżka. Śmiała się, dopóki nie zobaczyła intensywnego wyrazu na jego twarzy. Wgramolił się na nią i wbił głęboko jednym mocnym pchnięciem. Jej cipka nigdy nie była gorętsza ani ciaśniejsza. Pchał w nią mocno i głęboko, odkrywając, że jeśli kręci biodrami, to porusza tym korkiem w jego tyłku w sposób, który sprawiał, że drżał w środku.
– O Boże – jęknął, nigdy nie dośw






