Ku jej utrapieniu Cormac czekał w holu. Gdy tylko weszła, podniósł się i zrównał z nią krok. Posłała mu niezadowolone spojrzenie, ale on jedynie się uśmiechnął i z nią przywitał.
Postanowiwszy nie dawać mu żadnej zachęty, udała, że go tam nie ma, i ruszyła w stronę kuchni, by stawić czoła gniewowi Gertie. Kiedy dotarła do drzwi, dobiegający z wewnątrz harmider sprawił, że się zatrzymała.
Rozlega






