Ujął jedną pierś dłonią, unosząc ją tak, że blada krągłość uwydatniła się ku górze. Jej sutek skurczył się i stwardniał tak mocno, że posłał maleńkie błyskawice przez jej brzuch.
Następnie pochylił się i musnął językiem sterczący pączek, a jej kolana natychmiast się ugięły. Opadła na łóżko z miękkim odbiciem, a on zaśmiał się cicho, podążając za nią.
Delikatnym pchnięciem ułożył ją na plecach i






