Jon podniósł się na nogi. „Zadzwonię do ciebie, kiedy będę miał pewność, że ta terapia przynosi efekty. Tym razem naprawdę chcę, żeby się udało. Skończyłem z tym gównem”.
„Lepiej, żeby tak było. Mam napisanych kilka niesamowitych piosenek, ale to nie jest styl Sinnersów. Bardzo bym chciał zagrać je przed publicznością. Liczę na ciebie, że do tego doprowadzisz”.
Jon przewrócił oczami. „Nie potrzebu






