Trey podniósł porzuconą koszulę Xaviera i rzucił nią w niego. – I kto tu teraz zmyśla bzdury?
– Wierz w to, w co musisz.
Trey wszedł do łazienki i zamknął drzwi na klucz. Nie był pewien, czy zamknął je po to, żeby nie wpuścić Xaviera, czy żeby powstrzymać samego siebie przed zaproszeniem go do środka. Musiał jednak wziąć prysznic, inaczej Reagan zorientowałaby się, że coś przed nią ukrywa. Chciał






