Odgarnął jej włosy z twarzy. – Co się dzieje, Reagan?
– Nie jestem pewna, czy jestem na to gotowa.
Serce w nim zamarło. – Na nasz związek?
Otworzyła szerzej oczy i przysunęła się bliżej. – Nie, nie o to chodzi. Myślałeś, że to mnie dręczy?
Teraz to ona odgarnęła mu włosy z twarzy.
– Nie byłem pewien – powiedział. – Nie odzywasz się do mnie, odkąd zbiegłaś wzburzona ze sceny.
– Poważnie? – Przytuli






