„I Dominacji i uległości”.
Morgan przełknęła ślinę. Pochłonięta entuzjazmem dla swojego programu, prawie zapomniała, że mieli rozmawiać na ten temat. Temat, który napędzał jej wstydliwe, nocne fantazje.
„Tak”.
Uniósł pytająco ciemną brew, wyglądając jednocześnie na bystrego, niezadowolonego i niegroźnego.
Zdezorientowana Morgan wpatrywała się w niego. Czego chciał?
„Tak, sir” – odważyła się.
Jego






