Rozdział 102
**Perspektywa Josie**
"O rany!" Freya wzdycha, a ja odwracam się w stronę domu, żeby zobaczyć, co znowu wymyśliła. Pewnie potknęła się o dywan albo coś, ale to, co widzę, niemal zatrzymuje mi serce.
"Deacon" - szepczę, gdy mój wzrok pada na jego ciało leżące na podłodze w salonie. Jęczy i chwyta się za brzuch, przewracając się na bok. Moje nogi nagle przypominają sobie, jak się ruszać






