Rozdział 215
**Perspektywa Josie**
"Znam cię," mówi moja mama, wskazując na Roberta.
"Mamo, daj spokój, chodźmy usiąść," mówię, próbując odwrócić jej uwagę od Roberta, który wygląda jak sarna oślepiona reflektorami.
Moja mama odwraca się do mnie z wytrzeszczonymi oczami. "Musimy porozmawiać, na osobności," nalega, chwytając mnie pod ramię i prowadząc na bok domu.
"Będę blisko," uspokaja Deacon prz






