Rozdział 235
**Perspektywa Deacona**
Minuty wloką się niemiłosiernie, gdy skrupulatnie przeszukujemy każdy zakamarek podziemnej sieci.
Tylko odcinek, w którym była moja grupa, zawalił się – a raczej, został celowo zniszczony. Znaleźliśmy jeszcze jednego nastolatka, który nie został zasypany, ale uwięziony w jednej z nisz przez osuwającą się ziemię.
– Nikogo więcej tam nie ma! – krzyknął do nas jed






