– Wyjaśnię twoje nieobecności na zajęciach, które opuściłeś – mówi Axel, gdy idziemy w stronę głównego budynku.
– Dziękuję za wszystko – odpowiadam, wyciągając rękę.
Axel uśmiecha się, a następnie ściska moją wyciągniętą dłoń. – Nie ma za co. Cieszę się jeszcze bardziej, że pomogłem, teraz, gdy wiem, że jesteś więzią mojej córki.
– Mam nadzieję, że to niczego nie zmieni. Nie sądzę, żebym był gotów






