Angel przechyliła główkę, odsłaniając swoją różową, drobną twarzyczkę. Wpatrywała się w Henry'ego parą załzawionych oczu, a jej małe usta drżały, jakby chciała mu coś powiedzieć.
– Naprawdę jesteś moim tatą? – spytała Angel, a jej śliczne, duże oczy wciąż były utkwione w Henrym.
– Oczywiście, że jestem – odparł Henry bez wahania, pewnym tonem, gładząc miękkie, jedwabiste włosy Angel.
Była napra






