Smukła sylwetka Moniki lekko zadrżała. Jej oczy błądziły, gdy szukała wzrokiem małej Nomi.
Kiedy Louise zobaczyła Prezesa Moore'a schodzącego z małą Nomi, również była oszołomiona.
Wydawało się, że nagle coś zrozumiała.
Okazało się, że powodem, dla którego Monika przez całe popołudnie była tak rozkojarzona, była świadomość, że prezes może przyprowadzić tutaj małą Nomi.
Mała Nomi radośnie pobiegła






