Gdyby zobaczyła małą Nomi tak naiwną i uśmiechniętą, jak kiedyś…
Monique byłaby z pewnością odprężona i szczęśliwa.
Ale dzisiaj było inaczej. Niewytłumaczalnie chciało jej się płakać.
Kiedy mała Nomi powiedziała, że rodzina będzie spała razem, spuściła głowę, czując się winna.
Nie wiedziała, jakiego uczucia użyć, by opisać swój wyraz twarzy.
Henry miał dziewczynę.
Niemożliwe było, żeby spał z nimi






