Monique wyszła. Kiedy wypowiedziała te słowa do Yvonne, jej oczy były pełne łez.
Miała wysoko uniesioną głowę.
Kiedy wyszła z salonu, nie mogła powstrzymać łez.
Uparcie ocierała łzy z kącików oczu.
Zamiast wziąć windę, skręciła na schody.
Po wejściu na schody, wspięła się o jeden stopień i nie mogła już dłużej powstrzymać łez.
Wtedy usiadła na schodach jak spuszczona z powietrza piłka.
Wtedy wybuc






