Rzeczywiście, powiedziała, że zamierza pozamiatać podłogę w swoim pokoju.
Henryk puścił Monikę i poszedł do swojego pokoju.
Szedł bardzo wolno i spoglądał na Monikę kątem oka.
Monika w duchu mamrotała: "Zły człowiek!"
Jednak nadal szczerze podążała za Henrykiem.
Henryk z satysfakcją obserwował, jak Monika za nim idzie i wchodzi do jego pokoju.
Właśnie, gdy była przy zakręcie.
Kiedy Henryk się odwr






