Kiedy Henryk skończył zamiatać podłogę i podniósł wzrok, zobaczył dziewczynę skuloną w fotelu, jakby spała.
Henryk zaniósł kosz i miotłę do drzwi.
Potem wrócił do Moniki i usiadł obok niej.
Wyciągnął swoje smukłe palce z wyraźnymi stawami i odgarnął włosy rozsypane na jej czole, odsłaniając gładkie czoło.
Ukryła całą twarz w kolanach.
Skuliła się jak dziecko opuszczone przez cały świat.
To wywoływ






