Jego ręka rzeczywiście ucierpiała przez nią i nie miała nic ważnego do zrobienia.
Chciała się po prostu ukryć i uciec.
Bała się, że nie ucieknie spod jego dłoni.
Monique szybko za nią podążyła.
Henry wyjął już kluczyk, żeby otworzyć drzwi i miał zamiar zająć miejsce kierowcy.
Smukła dłoń Monique chwyciła mocne ramię Henry'ego. "Nie ma takiego pośpiechu. Najpierw zawiozę cię do firmy. Wyjdę, kiedy






