Sydney nie potrafiła rozgryźć Juliana, więc instynktownie odchyliła się do tyłu. — Panie Sterling, czy próbuje mnie pan z kimś zeswatać?
— Mógłbym. — Szerokie ramiona Juliana wyłoniły się z cienia, gdy pochylił się bliżej, niemal ją osłaniając. Jego głos był gładki, przymilny. — Zatem, z jakim facetem chciałabyś się zabawić?
Wcześniejsze słowa wymknęły się, zanim Sydney zdążyła się powstrzymać. Gd






