Ponieważ Tiffany wciąż gorączkowała, Sydney została w domu i pracowała zdalnie, zamiast iść do laboratorium.
Do południa następnego dnia gorączka Tiffany wreszcie spadła. Dopiero wtedy Sydney wyszła do pracy. W chwili, gdy otworzyła drzwi, zobaczyła Juliana czekającego przy windzie.
Stał wyprostowany, a światło słoneczne wpadające przez szybę za nim łagodziło nieco jego ostre rysy. Na dźwięk jej k






