Zabezpieczenie tego projektu dałoby Eloise wystarczającą przewagę, by stanąć naprzeciw Juliana z prawdziwą kartą przetargową. Dlatego zacisnęła zęby i zgodziła się na plan Penelope.
Penelope uśmiechnęła się, pewna zwycięstwa. – Nie martw się. Dopóki Sydney opracuje lek, wyniki mi nie umkną.
Sama ta myśl wywoływała uśmiech na jej twarzy, nawet we śnie.
Gdyby pewnego dnia mogła przypisać sobie tytuł






