Kiedy te słowa padły z jego ust, nawet Victor zamarł. Zawsze bawił się każdą kobietą, dopóki nie ogarnęła go nuda, z Sydney włącznie. Początkowo zakładał, że z nią będzie tak samo. Żałował tylko jednego: że tak naprawdę nigdy jej nie dotknął.
Ale co by było, gdyby mógł? Ożenek z nią nie byłby czymś niemożliwym. A gdyby pewnego dnia mu się znudziła, zawsze mógłby się z nią rozwieść. Nic więcej, jak






