Sydney zawsze mogła powiedzieć, że podpisała ten kontrakt, by uratować Tiffany, bo naprawdę nie wyobrażała sobie innego sposobu. Ale gdyby przyznała, że dobrowolnie darzyła Juliana uczuciem, jak zdołałaby to kiedykolwiek wytłumaczyć?
Nie było na to szans. Jeśli przyznałaby się teraz, przy następnej okazji, gdy znów by ją porzucił, tylko ją obarczono by winą.
Zupełnie jak wtedy, gdy wszyscy ją zgan






