W tamtych czasach Sydney była małym tyranem, ale Julian zawsze jej ulegał.
Zawsze, gdy miał już stracić cierpliwość, patrzyła na niego żałośnie i mówiła: "Julian, mam tylko ciebie. Jeśli zrujnujesz sobie zdrowie paleniem, co ja zrobię? Albo jeszcze lepiej, dlaczego nie zapalisz więcej? Nawdycham się więcej dymu i będziemy mogli umrzeć razem."
Kilka prostych słów odbierało mu mowę. Co innego mógł z






