A jednak tu byłam. W miejscu, które tak desperacko opuściła. Dlaczego pozwoliłam się tak wciągnąć w ten świat? Skuliłam się przed ojcem.
– Dość – rozbrzmiał za mną chłodny i spokojny głos Kenta.
Alden rzucił mu gniewne spojrzenie, lecz Kent pozostał niewzruszony.
– Z przyjemnością ogłaszam – powiedział Kent przez zaciśnięte zęby, dając jasno do zrozumienia, że jego przyjemność to czysta formalność






