Zerkam z niepokojem w stronę drzwi.
– Wciąż uważam, że to najlepszy plan, Danielu – mówię cicho.
– Jesteś pewna, że efekt końcowy jest w ogóle tym, czego on chce? – pyta Daniel napiętym głosem. – I Fay… czy to jest to, czego ty chcesz?
Waham się, szczerze mówiąc, nie wiedząc. Ponieważ właśnie próbowałam porozmawiać o tym wszystkim z Kentem przed prysznicem i…
Cóż. Trochę się rozpros






