– Jerome poszedł po przekąski – mówi Janeen z zadowolonym westchnieniem, opierając się o poduszki.
– Oooo, sprytny Jerome – mówię wesoło. – Wiedziałam, że jest pożyteczny.
W tym momencie Jerome wyłania się zza rogu, niosąc pełną tacę przekąsek, którą stawia na większym stole między nami. Zapanowuje wesoła rozmowa; Jerome siada obok Daniela na leżaku i rozdaje wszystkim przekąski oraz napo






