Czesząc włosy w łazienkowym lustrze, słyszę ciche pukanie do drzwi i odwracam się zaskoczona.
Ponieważ... Janeen prawdopodobnie nie pukałaby, gdyby wiedziała, że Kenta tu nie ma. Pewnie po prostu wparowałaby do środka, jak to robiła przez całe moje życie.
Marszcząc brwi, podchodzę do drzwi i otwieram je, a moje usta rozchylają się w zaskoczonym uśmiechu na widok stojącego tam Jerome’a, opier






