– Um – mówię, prostując się, a moje dłonie nerwowo wędrują do włosów, żeby się nimi bawić, co rzadko im się już zdarza. – Nie bardzo pamiętam, Jerome...
– Pamiętasz, Fay – mówi, marszcząc na mnie brwi i naciskając. – Wiem, że pamiętasz. Poważnie, po prostu mi powiedz.
Biorę wtedy głęboki oddech, patrząc na niego poważnie. – Powiedział, że powinnam na ciebie uważać. Że zrobił o tobie rozeznan






