– Skończyłem z odbywaniem twoich zaleconych pogawędek – warczy, zbliżając twarz do mojej.
– Dobrze – mówię, zaczynając przeczesywać palcami jego włosy. – Po prostu... wiesz, kiedy tylko będziesz miał chwilę. Utnij sobie małą pogawędkę z Jerome’em, proszę, i zobacz, dokąd cię to zaprowadzi. I nie mów mu, że ja za tym stoję.
– A co dostanę – mruczy Kent, pochylając głowę i całując moją szcz






