Valentina rzuca przez ramię jakieś instrukcje Alessiemu, gdy idziemy, a ja zerkam, widząc, jak daje potwierdzający znak ręką, podchodząc do dużego mosiężnego ekspresu do kawy. Daniel bierze swoją babcię za rękę i we czworo wychodzimy przez tylne drzwi na przepiękne małe patio, które w rzeczywistości bardzo przypomina mi patio w domu Kenta.
Uśmiecham się, uświadamiając sobie, że to musiała być






