Im bliżej byli stajni, tym bardziej Fay zdawała się rozchmurzać, jakby zostawiała za sobą wspomnienia zeszłej nocy. Kent nie mógł powstrzymać uśmiechu, widząc tę zmianę. Martwił się o nią zeszłej nocy – naprawdę się martwił, że wyrządzono jej prawdziwą krzywdę.
Fay była delikatna. Wiedział o tym doskonale – to była jedna z cech, które lubił w niej najbardziej. Była wrażliwą dziewczyną, odczuwającą






