– Laurel, co się stało? – Maliyah wyciągnęła do mnie rękę, żeby pomóc mi wstać. Jej głos był pełen troski.
Usiadłam prosto i potarłam pulsujące bólem skronie. Machnęłam ręką i powiedziałam:
– Wszystko w porządku. Chyba za długo spałam ostatniej nocy. Trochę mi się kręci w głowie.
Maliyah spojrzała na mnie zmartwiona.
– Laurel, idź z powrotem spać. Obudzę cię na lunch.
Zawahałam się, ale w końcu






