„Halo?” Głos mi zadrżał. Sam słyszałem w nim strach.
Wokół panowała cisza, jakby ten dźwięk był tylko wytworem mojej wyobraźni.
Za oknem, przez ciężkie zasłony, ledwo sączyły się światła miasta.
W pokoju panowała taka cisza, że słychać było tykanie zegara na ścianie. Nagle z salonu dobiegł cichy szelest, jakby ktoś delikatnie przesunął krzesło.
Serce mi zamarło, a wszystkie nerwy napięły się jak s






