W momencie, gdy padł pierwszy strzał, serce mi się ścisnęło, a ja, bez chwili wahania, rzuciłam się w kąt balkonu.
Dyszałam ciężko, serce waliło mi jak oszalałe, każdy jego skurcz dudnił w piersi niczym uderzenie w bęben. Wiedziałam, że muszę zyskać na czasie, przeczekać i wypatrywać szansy.
Mężczyzna sięgnął i włączył światło. Ostre, rażące światło momentalnie wypełniło pokój, kalecząc moje oczy.






